Biznes a samorząd

Z panem Józefem Kramarczykiem, Prezesem Zarządu Fabryki Wentylatorów „Fawent” S.A. w Chełmie Śląskim rozmawia Adam Krzysztofik

ilustracja

- Panie Prezesie, chełmski „Fawent” to marka z wieloletnią tradycją. Licząca się na rynku krajowym….

- A także na rynku zagranicznym.

- Jak sądzę, to efekt wielu lat pracy.

- Tak, to rezultat sześćdziesięciu trzech lat wysokiej jakości produkcji. Warto pamiętać, że pierwszy wentylator wyprodukowaliśmy 22 listopada 1951 roku. (…) Do dzisiaj chlubimy się wyprodukowaniem w „Fawencie” przemysłowych wentylatorów promieniowych i osiowych, które ciągle pracują dla bloków energetycznych w elektrowniach Kozienice, Bełchatów, Opole, Jaworzno… A także w innych miejscach.

- Wyprodukowaliście? Był Pan uczestnikiem tego procesu?

- Tak, od 1971 roku jestem pracownikiem naszej fabryki. Zostałem przyjęty tutaj na staż zaraz po obronie dyplomu na Politechnice Śląskiej. Było to pierwsze i – mam nadzieję- ostatnie miejsce pracy w mojej karierze zawodowej.

- A to ciekawe. Inżynier po renomowanej uczelni wybiera sobie zakład w niewielkiej miejscowości…

- (…) Było to w pewnym sensie spełnienie młodzieńczych postanowień. Podjętych bodaj w drugiej klasie szkoły średniej.

- (…) Jest pan chełmskim patriotą?

- Odpowiem pytaniem – a mógłbym nie być? Proszę wybaczyć, ale zadał Pan pytanie retoryczne. Tak, to oczywiste, że jestem w najlepszym tego słowa znaczeniu patriotą lokalnym.

- I jest pan dumny z Chełmu Śląskiego?

- Czy mam znowu odpowiedzieć pytaniem? (uśmiech). Mówiąc serio, jestem pełen uznania dla grupy inicjatywnej, która ponad dwadzieścia lat temu podjęła działania w celu odzyskania samorządności.(…) . Ich działalność na rzecz samodzielności gminy wzbudzała podziw mieszkańców. Efekty widzimy dzisiaj.

- „Fawent” też włączył się w to dzieło?

(…) Jako zakład byliśmy nie tylko kibicem samorządowych przemian, ale – na ile nam pozwalało prawo i kodeks spółek handlowych – także ich uczestnikiem. Tym bardziej, że niemała część naszej załogi to chełmianie…(…) Jesteśmy spółką pracowniczą ze stuprocentowym kapitałem własnym.

- Panie Prezesie. Czy pożądane jest, aby działalności lokalnych władz samorządowych i władz spółki pokrywały się choćby w niektórych aspektach czy raczej powinny biec równolegle? Mówiąc inaczej – czy współpraca obu partnerów jest celowa czy raczej zbędna?

- Współpraca zawsze jest korzystna dla partnerów.(…). Współpraca między gminą Chełm Śląski a spółką jest niezbędna choćby w takich zakresach jak komunikacja, czyli budowa i modernizacja dróg (…).Celem biznesu jest przecież także działanie na rzecz środowiska własnej firmy. Toteż gdy tylko jest taka potrzeba i możliwość, w takich projektach gminnych uczestniczymy. Tym bardziej, że na bieżąco jako zarząd spółki, jako pracownicy i wreszcie jako mieszkańcy kibicujemy wójtowi i samorządowi, którzy sprawnie zarządzają gminą. Sami swoją pracą i aktywnością społeczną włączamy się w tę wspólną sprawę, jaką jest dobro naszej społeczności. Proszę spojrzeć, w wielu obszarach ten rozwój jest wręcz imponujący. To bardzo dobre miejsce także dla biznesu.

- (…) Jest Pan podobno pasjonatem piłki nożnej. Kibicuje Pan Stali Chełm Śląski?

- I to czynnie, jeśli to dobre określenie. Przez dwadzieścia lat byłem prezesem i wiceprezesem klubu. I jestem z tego dumny.

- Jak z Chełmu Śląskiego?

- Tak, to bardzo dobre miejsce do życia. Polecam