Wyjątkowa przychylność dla oświaty

Z kierownikiem Gminnego Zespołu Oświaty w Chełmie Śląskim, panią Gabrielą Penczek rozmawia Karolina Brzozowska.

ilustracja

- Dwadzieścia lat samorządu Chełmu Śląskiego to równocześnie dwadzieścia lat samorządnej chełmskiej oświaty. Rozmawiamy w budynku przy ul. Techników 25 i wiem, że było to pierwsze zadanie inwestycyjne nowo powstałej gminy. Rozpoczęto adaptacje budynku na siedzibę gminnego przedszkola… Można powiedzieć – zaczynano od podstaw czyli od placówki dla najmłodszych.

- Tak właśnie było. Wielu z nas pamięta czasy, gdy Chełm Śląski był peryferyjną dzielnicą raz Tychów, raz Mysłowic. A gdy utworzyliśmy samodzielną gminę zaczynaliśmy w wielu dziedzinach od podstaw. Energii i pomysłów na rozwój gminy nie brakowało. Konieczna była organizacja urzędu gminy, wyczekiwane remonty dróg i chodników oraz budowa remizy, a przecież jedna z pierwszych decyzji jaką podjęła Rady Gminy I kadencji dotyczyła adaptacji budynku przy ul. Techników 25 na Gminne Przedszkole i Ośrodek Pomocy Społecznej. Kolejne decyzje też dotyczyły szkół. Z perspektywy czasu można ocenić, że świadczyło to o chęci stworzenia dzieciom bardzo dobrych warunków do nauki i wychowania w gminnych placówkach, czego efekty dzisiaj obserwujemy. W 1995 roku przejęliśmy Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych. Władze powiatu rozważały likwidację placówki, a dla naszej społeczności szkoła ta miała i ma ogromne znaczenie. W kolejnych latach sukcesywnie remontowano szkoły, wyposażano je w sprzęty i pomoce dydaktyczne.

- Można zatem powiedzieć, że wartość spadku czyli odziedziczonych obiektów nie była imponująca.

- Z informacji od dyrektorów, którzy przed powstaniem gminy zarządzali w naszych przedszkolach i szkołach, wiem, że uwzględniano wtedy tylko niezbędne wydatki, o podnoszeniu standardów i rozwoju zaplecza sportowego nie mogło być mowy. W szkole podstawowej przy ul. Śląskiej (obecnie gimnazjum) zajęcia z wychowania fizycznego odbywały się na korytarzu lub w klasie albo na jedynym, asfaltowym boisku do piłki nożnej. Stąd oddanie sali gimnastycznej i boisk ze sztuczną nawierzchnią było spełnieniem marzeń wielu wcześniejszych roczników. W tym samym czasie cały budynek szkoły został ocieplony i wyposażony w nową kotłownię gazową. Szkoła w Kopciowicach cieszyła się też z nowych boisk do siatkówki i tenisa ziemnego. Systematycznie docieplano też kolejne budynki, wymieniano stolarkę, instalacje itd.

- A jak wyglądał spadek – trzymajmy się już tej terminologii - w obszarze obiektów kulturalnych i publicznych. Myślę o bibliotece publicznej, świetlicy środowiskowej.

- Jedynymi jednostkami przejętymi przez gminę była filia Miejskiej Biblioteki Publicznej i filia Mysłowickiego Ośrodka Kultury i Sztuki „Trójkąt”. Działalność tych placówek szybko zastąpiono Gminną Biblioteką Publiczną i Gminną Świetlicą Środowiskową. Wyposażono te placówki w niezbędny sprzęt i zakupiono bogaty księgozbiór. Ale oczywiście apetyt rośnie w miarę jedzenia… Obecnie Gminna Biblioteka Publiczna, przeniesiona do budynku Zespołu Szkół przy ul. Techników, to spełniająca nowoczesne standardy placówka ze skomputeryzowanym katalogiem księgozbioru, dostępem do Internetu dla czytelników i działalnością znacznie wykraczającą poza wypożyczanie książek. Świetlica Środowiskowa zaś to dzisiaj prężnie działający Gminny Ośrodek Kultury, mieszczący się w pięknym budynku Euro – Centrum przy ul. Owocowej, gdzie ofertę zajęć artystycznych, muzycznych, tanecznych znajdzie każdy zainteresowany. Tam też organizowane są ogólnodostępne imprezy, koncerty, wystawy oraz zajęcia dla dzieci w ramach półkolonii.

- A budynki urzędu gminy, pomocy społecznej czy ośrodka zdrowia.

- Odnośnie Urzędu Gminy – to jeszcze teraz przypominam sobie funkcjonującą tam strażnicę OSP… Lokalizacja w centrum Chełmu przesądziła o przeznaczeniu tego obiektu na urząd, ale wymagał on znacznych zmian i częściowej rozbudowy. Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej został utworzony od podstaw i ostatecznie usytuowany w budynku przy ul. Techników 25, gdzie funkcjonuje nadal. Szczególnie korzystną dla mieszkańców zmianą było też przejęcie przez gminę skromnego Ośrodka Zdrowia.

- Dziś nie jest już taki skromny?

- Obecnie to Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej z pięknymi gabinetami, laboratorium, windą dla osób starszych i niepełnosprawnych. Oprócz działalności podstawowej opieki zdrowotnej pacjenci mają możliwość skorzystania z porad i badań w zakresie okulistyki, laryngologii, ginekologii i medycyny pracy. Wynajmowane są też pomieszczenia prywatnemu podmiotowi stomatologii. ZOZ posiada bardzo dobry sprzęt diagnostyczny. W ubiegłym roku zakupiono aparat do EKG, a w tym roku nowoczesny aparat USG. Środki na ten cel pochodzą z budżetu zakładu oraz w znacznej części z dotacji z budżetu gminy.

- Jeżeli o zdrowiu mowa, to przejdźmy do tego, co zdrowiu służy – do rekreacji i wypoczynku.

- Proszę bardzo, mamy cały kompleks w Gminnym Ośrodku Sportu i Rekreacji, który powstał na dawnych tzw. „kurnikach”. Aż jestem ciekawa, czy ktoś jeszcze pamięta, jak wyglądał barak – szatnia naszej drużyny piłkarskiej…?

- Spotykam tutaj ludzi, którzy bez wahania mówią, że są dumni z Chełmu Śląskiego. Czy także należy Pani do nich?

- Należę do tej wspólnoty na pewno.

- A gdybyśmy spróbowały ustalić Pani hierarchię dumy… Najbardziej jest Pani dumna z..? A w dalszej kolejności…

- Duma kojarzy mi się z poczuciem wartości, czymś co jest przez każdego z nas odczuwane indywidualnie, w tym przypadku chodzi o dumę z faktu bycia chełmianką i rzeczywiście często odczuwam tego typu wzruszenia. Oczywiście najbliższe są mi sprawy związane z edukacją i każdym kolejnym sukcesem naszych uczniów. Co roku nerwowo śledzę wyniki egzaminów zewnętrznych naszych szóstoklasistów i gimnazjalistów i duma mnie rozpiera, gdy okazuje się, że kolejny raz są one wyższe niż średnie w kraju, województwie i powiecie. Wśród uczniów gimnazjum są też laureaci olimpiad przedmiotowych, którzy osiągnęli najwyższy wynik w całym województwie. Cieszę się, że mamy w naszych placówkach nauczycieli, którzy potrafią przekazać uczniom tak rzetelną wiedzę i życiową mądrość. Jestem dumna, gdy widzę chełmską młodzież w czasie występów artystycznych i różnego rodzaju akcji charytatywnych, gdy patrzę na międzypokoleniowe pielęgnowanie naszych tradycji np. w Zespole „Kopciowiczanki” i jestem fanką gminnej orkiestry. Podniosłymi chwilami, napełniającymi każdego z nas refleksją i dumą są też uroczystości kościelne, tak pięknie u nas celebrowane, wzbogacone śpiewem chóru i zespołów młodzieżowych. Szczególny szacunek i wdzięczność należy się też wielu zacnym ludziom, żyjącym i zmarłym, którzy na przestrzeni lat mieli lub mają znaczący wpływ na nasze społeczne funkcjonowanie. Nie wymienię tutaj nikogo, aby kogoś nie pominąć, ale lista jest długa….

- Sprawuje Pani funkcję kierownika Gminnego Zespołu Oświaty w Chełmie Śląskim. Jest Pani zatem szefem wszystkich szefów palcówek oświatowych w gminie. Poprawnie rozumuję?

- Ja uważam, że każdy powinien mieć jednego szefa i zarówno dla dyrektorów szkół jak i przedszkoli jest to wójt. Mimo, że powierzono mi pewne zadania z zakresu nadzoru, postrzegam swoją funkcję w kategoriach partnerstwa z nimi i wspólnego działania w tych ważnych sprawach. Wiem, że nie jest łatwo być dyrektorem placówki oświatowej, gdzie trzeba połączyć wiedzę pedagogiczną z umiejętnościami nowoczesnego zarządzania, a do tego być dobrym pracodawcą i mieć zdolność nawiązywania kontaktów z rodzicami. Podziwiam i staram się wspierać dyrektorów w ich pracy.

- Kierowanie oświatą to wielka odpowiedzialność.

- Nawet pobieżnie analizując budżet gminy, nie trudno stwierdzić, że środki na oświatę stanowią jedną z głównych pozycji. Prawidłowe prowadzenie tych wszystkich spraw związanych z oświatą jest możliwe dzięki rzetelnej pracy odpowiedzialnego kompetentnego zespołu ludzi.

- Jako szefowej jednostki organizacyjnej gminy zapewne kłopotliwie będzie odpowiedzieć szczerze na pytanie o relacje z urzędem gminy? Z Radą Gminy? Z panem wójtem?

- Może Panią zaskoczę, ale nie jest to kłopotliwe pytanie … Zacznę od współpracy z Radą Gminy. Co roku zgodnie z ustawą o systemie oświaty radnym przedstawiany jest raport o działalności oświatowej. Na bieżąco sprawami oświaty interesuje się też Przewodniczący Rady. Radni wszystkich dotychczasowych kadencji z wyjątkową przychylnością traktują sprawy oświaty, przeznaczając w budżecie środki na dobre funkcjonowanie szkół i przedszkoli, a w miarę możliwości również na większe inwestycje. Radni mają jednocześnie odważne podejście do wprowadzania zmian i podjęli już drugą decyzję o połączeniu gminnych szkół w zespół.

- A relacje z wójtem?

- A odnośnie relacji z wójtem chyba tylko potwierdzę opinię podległych wójtowi pracowników. To, że nie słyszałam jeszcze podniesionego głosu ani przykrych słów pod swoim adresem, nie świadczy, że nie czuję respektu, gdy wchodzę do gabinetu; zawsze też mogę się spodziewać dodatkowych pytań w danej sprawie, nieszablonowego podejścia i trafnej interpretacji, ale nigdy pochopnych decyzji… I za to go bardzo cenię.

- Jest Pani Szefem GZO od 2008 roku. Na pewno Czytelnicy chcieliby poznać Pani wcześniejszą karierę zawodową, a także zajrzeć, o ile to nie będzie niedyskretne, do życiorysu Gabrieli Penczek.

- Chyba nie mam nic do ukrycia W tym roku kończę 49 lat i jestem rodowitą Chełmianką. Za najważniejsze role w swoim życiu uważam bycie żoną i matką dwóch dorosłych synów. Posiadam dyplom ukończenia studiów wyższych na Uniwersytecie Śląskim (Wydział Nauk Społecznych) i podyplomowych studiów menedżerskich na Uniwersytecie Śląskim. W latach 1986-1999 pracowałam w Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologiczna w Oświęcimiu. Mój pierwszy zawód to Instruktor Higieny. Od 1999 do 2008 roku pracowałam w Starostwie Powiatowym w Oświęcimiu w Wydziale Edukacji, Zdrowia i Spraw Społecznych, a od 2008 r. w Gminnym Zespole Oświaty w Chełmie Śląskim. Poza tym przez okres 2 lat, 2006 – 2008, byłam radną w naszej Gminie. Z chwilą zatrudnienia na stanowisku kierowniczym zrzekłam się tej funkcji. Od niedawna jestem Przewodniczącą Rady Społecznej przy ZOZ w Chełmie Śl. Byłam zaangażowana w utworzenie Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych i Ich Rodzin w Chełmie Śl. i w miarę możliwości służę nadal pomocą w sprawach organizacyjnych.